Kompresja a nadwaga: jak prawidłowo dobrać wyroby uciskowe u pacjentów plus size

0
2
Rate this post
Siedząca na podłodze pewna siebie kobieta plus size w niebieskim stroju sportowy
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project

Nawigacja:

Dlaczego nadwaga i otyłość zmieniają zasady gry w kompresji

Otyłość jako czynnik ryzyka chorób żylnych i limfatycznych

U osób z nadwagą i otyłością układ żylny pracuje w warunkach większego obciążenia. Każdy dodatkowy kilogram oznacza większy wysiłek dla serca, naczyń i mięśni, które muszą „podciągnąć” krew z nóg z powrotem do serca. Gdy masa ciała rośnie, rośnie też ciśnienie w żyłach kończyn dolnych, a zastawki żylne (małe „drzwiczki” zapobiegające cofaniu krwi) zaczynają gorzej działać.

Do opisu nadwagi i otyłości często używa się wskaźnika BMI, ale przy doborze wyrobów uciskowych ważniejsze bywa rozmieszczenie tkanki tłuszczowej. Inaczej planuje się kompresję u osoby z otyłością brzuszną (duży obwód brzucha, talia, biodra), a inaczej u kogoś, kto ma bardziej „gynoidalną” sylwetkę (szersze biodra, uda, pośladki, ale względnie mniejszy brzuch). To przekłada się na wybór długości wyrobu, konstrukcji majtek rajstop, wysokości pasa, a nawet typu gumki w podkolanówce.

Otyłość jest jednym z głównych, dobrze udokumentowanych czynników ryzyka:

  • przewlekłej niewydolności żylnej (uczucie ciężkości nóg, obrzęki, przebarwienia, owrzodzenia),
  • żylaków kończyn dolnych,
  • obrzęku limfatycznego, często współistniejącego z obrzękiem żylnym (tzw. obrzęk żylnolimfatyczny),
  • zakrzepicy żył głębokich i zatorowości płucnej, zwłaszcza przy małej aktywności ruchowej lub długim unieruchomieniu.

U pacjentów plus size nawet pozornie niewielki obrzęk może znacząco ograniczać sprawność. Kilka centymetrów więcej w obwodzie łydki przy dużej masie ciała to często bariera w założeniu butów, zejściu po schodach czy przejściu kilku przecznic bez bólu.

Co dzieje się z żyłami i limfą przy nadmiernej masie ciała

U osób z nadwagą krew żylna i chłonka (płyn limfatyczny) mają trudniejsze zadanie – muszą pokonać większe ciśnienie hydrostatyczne i „wspiąć się” wyżej, niosąc większą masę ciała. Dochodzi do:

  • zwiększonego ciśnienia w żyłach kończyn dolnych – żyły się poszerzają, zastawki nie domykają, krew zalega w nogach,
  • mikrouszkodzeń ściany naczyniowej – sprzyjających stanowi zapalnemu i zaburzeniom krzepnięcia,
  • upośledzonego odpływu limfy – tkanka tłuszczowa uciska naczynia limfatyczne, a limfa gromadzi się w obrębie tkanki podskórnej.

Obrzęk u osoby plus size często jest bardziej rozlany, rozciągnięty w czasie i trudniejszy do jednoznacznej oceny. Zamiast wyraźnie odgraniczonej opuchlizny przy kostce można obserwować:

  • „poduszeczki” tłuszczowo-obrzękowe nad kostką,
  • wały w okolicy kolan i ud, które utrudniają dopasowanie długości pończoch,
  • zgrubienia tkanek w pachwinach, gdzie kończą się klasyczne wyroby kompresyjne.

Współistnienie otyłości, niewydolności żylnej i obrzęku limfatycznego sprawia, że klasyczne wyroby „z tabeli rozmiarów” często nie zapewniają właściwego gradientu ucisku. Noga może być zbyt szeroka w łydce i udzie w stosunku do rozmiaru stopy, co grozi zbyt silnym uciskiem w jednym miejscu, a zbyt słabym w innym.

Przykład z praktyki: kobieta z dużą otyłością brzuszną i masywnymi łydkami nosiła przez lata „uniwersalne” podkolanówki uciskowe kupione bez pomiaru. Po południu gumka mocno wrzynała się w łydkę, obrzęk „przelewał się” powyżej podkolanówki, a skóra pękała. Po profesjonalnym pomiarze i dobraniu wyrobu w wersji plus size z szerszą łydką i odpowiednio rozłożonym uciskiem ból przy chodzeniu zmniejszył się, a ślady wbijającej się gumki zniknęły.

Kobieta plus size w niebieskim stroju sportowym rozciąga się na podłodze
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project

Podstawy działania kompresji – co trzeba rozumieć, zanim dobierze się wyrób

Gradient ucisku i rola „pompy mięśniowej”

Medialne wyroby uciskowe nie są po prostu „ciasnymi skarpetkami”. Działają dzięki gradientowi ucisku – najsilniejszy ucisk występuje przy kostce, a następnie stopniowo maleje w kierunku kolana i uda. Taki rozkład ciśnienia „pcha” krew i chłonkę w stronę serca, przeciwdziałając ich gromadzeniu się w dole kończyny.

Kompresja wykorzystuje także zjawisko tzw. pompy mięśniowej. Mięśnie łydek i ud przy każdym kroku napinają się i rozluźniają, masując żyły, które biegną między nimi. Jeśli na zewnątrz znajduje się elastyczna „rura” w postaci pończochy czy podkolanówki uciskowej, mięśnie pracują efektywniej, a krew jest lepiej przepychana w górę. U osób z nadwagą, które zwykle chodzą mniej i częściej siedzą, ta współpraca kompresji z ruchem jest kluczowa.

Bez ruchu kompresja wciąż ma działanie wspierające (redukuje średnicę żył, stabilizuje ścianę naczyniową), ale jej efekt jest słabszy. Dlatego pacjentom plus size trzeba wprost tłumaczyć, że nawet krótki spacer po domu w wyrobach uciskowych zwiększa ich skuteczność. Wystarczy kilka serii chodzenia po mieszkaniu, ćwiczenia „pompowania stóp” (zginanie grzbietowe i podeszwowe), przestępowanie z nogi na nogę.

Klasy ucisku a wskazania kliniczne

Medyczne wyroby uciskowe są produkowane w określonych klasach ucisku. Oznaczają one siłę nacisku na poziomie kostki (w mmHg) i są standaryzowane. W praktyce stosuje się:

  • klasa I (lekka kompresja) – profilaktyka u osób z tendencją do obrzęków, „ciężkimi nogami”, pracą stojącą lub siedzącą, w ciąży, przy początkowych żylakach,
  • klasa II (średnia kompresja) – przewlekła niewydolność żylna z obrzękami, po przebytych zakrzepicach, w zaawansowanych żylakach, w umiarkowanych obrzękach limfatycznych,
  • klasa III (mocna kompresja) – poważne zaburzenia żylne, nasilone obrzęki limfatyczne, duże zmiany skórne, po zabiegach rekonstrukcyjnych naczyń,
  • klasa IV – bardzo silna kompresja, stosowana rzadko, zwykle wyłącznie w wyspecjalizowanych ośrodkach, głównie w ciężkim obrzęku limfatycznym.

U pacjentów plus size wybór klasy ucisku wymaga szczególnej rozwagi. Z jednej strony, przy dużych obrzękach i zaawansowanej niewydolności żylnej często potrzeba co najmniej klasy II, aby uzyskać efekt zmniejszenia obrzęku. Z drugiej – grubsza kończyna, liczne fałdy, problem z sięgnięciem do stopy zwiększają ryzyko niewłaściwego założenia wyrobu i powstania miejscowego zbyt dużego ucisku.

W praktyce często stosuje się podejście etapowe: rozpoczyna się od dobrze dopasowanej klasy I lub słabszej klasy II, szkoli pacjenta w zakładaniu i obserwacji skóry, a dopiero po okresie adaptacji rozważa się wyższy poziom ucisku, jeśli nadal są wskazania.

Medyczna kompresja a zwykłe „elastyczne skarpety”

Na rynku obecne są skarpety „sportowe” czy „antyżylakowe” bez wyraźnie określonej klasy ucisku. Z perspektywy profesjonalnej kompresjoterapii to produkty rekreacyjne. Mogą dawać subiektycznie odczuwalne wsparcie, ale:

  • nie mają gwarantowanego gradientu ucisku,
  • często nie są mierzone ani dopasowywane do obwodów kończyn,
  • nie podlegają medycznym normom w zakresie ucisku i trwałości działania.

U osób plus size taki wyrób może być wręcz szkodliwy – zbyt ciasna gumka u góry skarpety może zachowywać się jak opaska uciskająca, zastojując krew poniżej, a nie poprawiając jej odpływu. Dlatego przy żylakach, obrzękach, przebytych zakrzepicach czy obrzęku limfatycznym wymagana jest kompresja medyczna dobrana indywidualnie, a nie produkt „uniwersalny” z marketu.

Istnieją też wyroby korygujące sylwetkę (bielizna modelująca, „wyszczuplająca”). Ich głównym zadaniem jest zmiana konturu ciała, a nie wsparcie żylne czy limfatyczne. U pacjentów plus size można je łączyć z kompresją medyczną, ale trzeba uważać, aby nie powodować dodatkowych załamań, zagięć materiału i punktowego ucisku (np. w pachwinach, nad kolanem).

Modelka plus size w czerwonej bieliźnie pozuje pewnie na łóżku
Źródło: Pexels | Autor: Marlon Alves

Ocena pacjenta plus size przed doborem kompresji

Wywiad i oględziny z poszanowaniem wrażliwości pacjenta

Rozmowa o masie ciała dla wielu osób jest tematem trudnym i obciążonym emocjonalnie. Skupienie się na funkcji, dolegliwościach i celach ułatwia współpracę. Zamiast komentować wagę, lepiej pytać:

  • jak daleko pacjent jest w stanie przejść bez bólu i zatrzymywania się,
  • kiedy obrzęki są największe (rano, wieczorem, po pracy),
  • czy są problemy z zakładaniem skarpet, butów, schylaniem się,
  • co pacjent chciałby poprawić w pierwszej kolejności (mniej bólu, mniejsze obrzęki, większa swoboda w butach).

Oględziny obejmują całe kończyny dolne, a często także brzuch i okolice bioder, jeżeli planuje się rajstopy uciskowe lub bieliznę kompresyjną. Szczególnie ważne elementy to:

  • rodzaj obrzęku – ciastowaty (po uciśnięciu zostaje dołek), twardy (typowy dla przewlekłego obrzęku limfatycznego), asymetryczny,
  • skóra – czy są otarcia, pęknięcia, grzybica międzypalcowa, wyprzenia w fałdach skórnych, zmiany barwnikowe, lipodermatoskleroza (stwardniała, brązowa skóra),
  • rany i owrzodzenia – ich lokalizacja, wielkość, stan czystości, opatrunki,
  • zakres ruchu w stawach skokowych, kolanowych, biodrowych – istotny dla wyboru długości wyrobu i technik zakładania.

Ocena postawy i sposobu chodzenia pomaga przewidzieć miejsca narażone na zwiększone tarcie (np. okolica ścięgna Achillesa, tył kolana, wewnętrzna strona ud). U pacjentów bardzo otyłych docenia się też fałdy skórno-tłuszczowe na udach i w pachwinach, które mogą „rolować” materiał pończoch i powodować jego zsuwanie.

Przeciwwskazania do kompresji i sytuacje wymagające szczególnej ostrożności

Wyroby uciskowe są skuteczne, ale nie dla każdego i nie w każdej sytuacji. Przed ich zastosowaniem u pacjenta plus size trzeba przeanalizować kilka istotnych kwestii:

  • układ tętniczy – przy zaawansowanej chorobie tętnic kończyn dolnych (niedokrwieniu) silna kompresja może pogorszyć ukrwienie stóp. Objawy alarmowe to ból stóp w spoczynku, rany trudno gojące się na palcach, bardzo zimne stopy, brak tętna na tętnicy na stopie lub kostce,
  • niewydolność serca – w ciężkiej, zdekompensowanej postaci, z nasilonymi obrzękami całego ciała, kompresja może przeciążyć serce poprzez nagłe przemieszczenie dużej ilości płynu z obrzękniętych kończyn do krążenia centralnego,
  • ostre stany zapalne skóry – róża, silne zakażenia bakteryjne, ropnie, grzybica w stanie ostrym, świeże rozległe zapalenie tkanki podskórnej,
  • brak zdolności do oceny stanu skóry – znaczne zaburzenia poznawcze, ciężka depresja, uzależnienia, gdy nikt nie nadzoruje terapii.

W praktyce część z tych sytuacji jest przeciwwskazaniem względnym, co oznacza, że kompresję można rozważyć pod warunkiem kontroli specjalisty. Przykładowo u osoby z umiarkowaną chorobą tętnic często można zastosować niższą klasę ucisku lub kompresję krótszą (np. do połowy łydki), a u chorego z przewlekłą, stabilną niewydolnością serca stosuje się ostrożne, stopniowe wprowadzanie ucisku po konsultacji kardiologicznej.

Pomiary obwodów u osób z nadwagą i otyłością

Dobór kompresji „na oko” kończy się najczęściej zbyt ciasnym wyrobem u góry i zbyt luźnym w okolicy stopy. U pacjentów plus size dokładny pomiar to absolutna podstawa – bez niego nawet najlepsza pończocha nie zadziała tak, jak powinna.

Pomiary wykonuje się zwykle rano lub po odpoczynku z uniesionymi nogami, gdy obrzęk jest najmniejszy i najbardziej „odwracalny”. W praktyce klinicznej często oznacza to poproszenie pacjenta, by przed wizytą odpoczął 20–30 minut z nogami ułożonymi wyżej niż serce (na poduszce, wałku).

Standardowo mierzy się:

  • obwód kostki – w najwęższym miejscu nad kostką przyśrodkową,
  • obwód łydki – w najszerszym miejscu,
  • obwód pod kolanem – tuż pod zgięciem kolanowym (ważne przy podkolanówkach),
  • obwód uda – zwykle 5 cm poniżej pachwiny lub w miejscu wskazanym przez producenta,
  • długość kończyny – od podłoża do podkolana, do połowy uda lub do pachwiny, w zależności od planowanej długości wyrobu.

U osoby z otyłością klasycznye punkty pomiaru bywają trudne do uchwycenia (np. zatarte kostki, brak wyraźnie najwęższego miejsca). Pomocne jest wtedy:

  • zaznaczenie punktów pomiaru na skórze miękką kredką dermatologiczną,
  • poproszenie pacjenta, by stanął, a następnie usiadł – porównanie obwodów w obu pozycjach pokazuje, jak bardzo „pracuje” obrzęk,
  • mierzenie w pozycji siedzącej z dobrze podpartą stopą, jeśli stanie jest zbyt obciążające.

Przy bardzo dużych obwodach warto od razu sprawdzić tabelę rozmiarową kilku producentów. Zdarza się, że pacjent nie mieści się w rozmiarach standardowych żadnej firmy – wtedy w grę wchodzi tylko wyrób na zamówienie, szyty na miarę.

Nietypowe proporcje kończyn – kiedy rozmiarówka „się nie zgadza”

Pacjenci plus size często mają kończyny o niestandardowych proporcjach: masywne uda przy stosunkowo mniejszych stopach, duży brzuch z „wylewającą się” tkanką nad spojeniem łonowym, bardzo szerokie łydki z wąską kostką. Taka budowa sprawia, że przy wyborze gotowego rozmiaru ktoś „zawsze będzie poszkodowany” – albo część wyrobu będzie za ciasna, albo inna za luźna.

Jeżeli obwód łydki i uda pasuje do dwóch różnych rozmiarów, lepiej wybrać rozmiar odpowiadający najbardziej newralgicznemu miejscu (zwykle górnej krawędzi pończochy). Zbyt mocny ucisk w okolicy uda powoduje rolowanie, wpijanie się w skórę i realny dyskomfort, który skutecznie zniechęca do noszenia kompresji.

Przy dużej dysproporcji rozmiaru stopy i obwodów łydki-uda można rozważyć:

  • modele z otwartymi palcami – mniej krytyczne dopasowanie części stopy,
  • pończochy lub rajstopy z większym udziałem włókien elastycznych, które tolerują szerszą rozpiętość obwodów,
  • wyroby na miarę, jeśli obwody wyraźnie wykraczają poza tabelę.

Przykładowo: u pacjentki z bardzo dużą masą ud i stosunkowo umiarkowanym obrzękiem łydek, klasyczna pończocha uciskowa będzie wciąż się zsuwać. W takiej sytuacji skuteczniejsze bywają rajstopy z klinem brzusznym lub specjalne pończochy z pasem biodrowym na szelkę po jednej stronie ciała.

Długość wyrobu – podkolanówki, pończochy czy rajstopy?

Dylemat „do kolana czy do uda” bywa bardziej praktyczny niż medyczny. U chorego z wyraźnymi zmianami żylnymi sięgającymi powyżej kolana docelowo potrzebny będzie wyrób dłuższy, ale u osoby z otyłością problemem jest często utrzymanie pończochy na miejscu.

Przy podejmowaniu decyzji warto zadać kilka prostych pytań:

  • czy pacjent ma zmiany (żylaki, obrzęk, przebarwienia) powyżej kolana,
  • czy występują głębokie fałdy w okolicy pachwiny i górnej części uda,
  • czy pacjent jest w stanie bez bólu i znacznego wysiłku sięgnąć dłońmi powyżej kolana podczas zakładania.

Jeżeli problem dotyczy głównie łydki i okolicy kostki, a pacjent ma duży brzuch, szerokie uda i trudność z sięganiem wysoko – podkolanówka będzie bardziej realnym rozwiązaniem, nawet jeśli teoretycznie pończocha przyniosłaby nieco większy efekt. Skuteczna kompresja klasy I lub II do kolana noszona codziennie przynosi więcej korzyści niż idealna pończocha, która leży w szufladzie.

Rajstopy uciskowe dla pacjentów plus size mogą być bardzo wygodne, jeśli mają:

  • poszerzony, elastyczny klin na brzuch,
  • miękki, szeroki pas w talii bez „wbijającej się” gumy,
  • zwiększoną wysokość stanu (sięgającą powyżej fałdu brzusznego).

U części pacjentów z dużą otyłością brzuszną lepiej sprawdzają się jednak pończochy do uda połączone z pasem biodrowym lub specjalnymi szelkami – mniej ucisku w okolicy brzucha oznacza łatwiejsze oddychanie i mniejsze ryzyko dyskomfortu przy siedzeniu.

Dobór materiału i konstrukcji w kontekście nadwagi

Medyczne wyroby uciskowe różnią się nie tylko klasą ucisku, ale też rodzajem dzianiny i dodatkowymi wzmocnieniami. Dla pacjenta plus size kluczowe są trzy cechy: elastyczność, oddychalność i odporność na przecieranie.

Wyroby dzianinowe dzieli się orientacyjnie na:

  • okrągłodziane – bardziej elastyczne, cieńsze, estetyczne; stosowane najczęściej w przewlekłej niewydolności żylnej i lżejszych obrzękach,
  • płaskodziane – grubsze, mniej rozciągliwe, „trzymające kształt”; preferowane w zaawansowanych obrzękach limfatycznych, przy dużych różnicach obwodów i nietypowych kształtach kończyn.

U pacjentów plus size z masywnymi, nieregularnie obrzękniętymi kończynami często potrzebna jest dzianina płaska, choć bywa mniej „kosmetyczna” i trudniejsza do założenia. Za to lepiej układa się na kończynie „w kształcie kolumny” i mniej się roluje.

Ważne dodatki konstrukcyjne przy nadwadze:

  • wzmocnienia w okolicy pięty i palców – chronią przed przecieraniem u osób otyłych z większym naciskiem na stopę,
  • szwy przesunięte z miejsc największego tarcia (np. z tyłu kolana, z wewnętrznej strony uda),
  • górne wykończenie z szeroką taśmą silikonową lub elastycznym pasem – lepsze trzymanie bez tworzenia „rowka” w skórze.

Przy skłonności do pocenia się i odparzeń (co u osób otyłych jest częste) przydają się dzianiny z domieszką włókien odprowadzających wilgoć. Zmniejsza to ryzyko maceracji skóry i powstawania stanów zapalnych w fałdach.

Modyfikacje i akcesoria ułatwiające stosowanie kompresji

Najczęstszym powodem rezygnacji z kompresji u osób z otyłością nie jest ból, lecz niemożność samodzielnego założenia wyrobu. Problem z pochyleniem się, duży brzuch, ograniczona ruchomość w biodrach – to wszystko sprawia, że poranna walka z pończochą staje się zbyt frustrująca.

Do dyspozycji są różne akcesoria, które realnie zmieniają sytuację:

  • specjalne ramy/nakładacze (do zakładania pończoch) – metalowe lub plastikowe stelaże, na które naciąga się pończochę, a następnie „wślizguje” w nią stopę i łydkę, bez konieczności pochylania się do ziemi,
  • ślizgi z gładkiego materiału – ułatwiają przeciągnięcie pończochy przez stopę i kostkę, szczególnie przy obrzęku limfatycznym i wrażliwej skórze,
  • rękawice z gumowym chwytem – poprawiają przyczepność dłoni, dzięki czemu można lepiej rozprowadzić dzianinę bez szarpania i wbijania paznokci.

U pacjentów z dużą otyłością brzuszną i ograniczoną ruchomością w biodrach sprawdzają się też podnóżki lub niewielkie stołki, na których można wygodnie oprzeć stopę i skrócić dystans do dłoni. Często wystarczy pokazanie jednej czy dwóch alternatywnych pozycji do zakładania, by kompresja przestała być „niemożliwa”.

Jeżeli mimo szkolenia pacjent nie jest w stanie samodzielnie zakładać wyrobów, pozostają trzy opcje: pomoc opiekuna, zmiana na niższą klasę ucisku (łatwiejszą w obsłudze) lub zastosowanie bandażowania kompresyjnego wykonywanego przez personel medyczny w określonym schemacie.

Strategie „oswajania” kompresji u pacjentów plus size

Nawet idealnie dobrany wyrób uciskowy może początkowo sprawiać wrażenie obcego elementu na ciele. U osób z nadwagą, które często mają za sobą wiele nieprzyjemnych doświadczeń związanych z „ciasnymi ubraniami”, akceptacja kompresji wymaga czasu.

Sprawdza się podejście stopniowe:

  • pierwsze 2–3 dni – zakładanie na 2–4 godziny, najlepiej w czasie największej aktywności (spacer, obowiązki domowe),
  • kolejne dni – wydłużanie czasu noszenia do 6–8 godzin,
  • po tygodniu–dwóch – przejście do całodziennego stosowania, zdejmowanie na noc (jeśli lekarz nie zaleci inaczej).

Warto ustalić z pacjentem jasne sygnały ostrzegawcze, przy których kompresję należy zdjąć i skontaktować się z lekarzem: nagły, narastający ból stopy lub łydki, drętwienie palców, sinienie skóry, nowe pęcherze lub otarcia, które nie goją się mimo korekty zakładania.

Dobrym narzędziem motywującym jest proste dzienniczkowanie. Pacjent zapisuje przez tydzień, jak długo nosił wyroby i jak ocenia obrzęk wieczorem (np. w skali 0–10). U wielu osób już po kilku dniach widać różnicę w komforcie chodzenia i „lekkości” nóg – to pomaga utrzymać nawyk.

Specyfika doboru kompresji przy obrzęku limfatycznym i lipoedemie u osób otyłych

Obrzęk limfatyczny (zastój chłonki) i lipoedema (bolesne „otyłość nóg” przy względnie szczupłym tułowiu) często współistnieją z nadwagą i otyłością, ale nie są tylko „kwestią wagi”. Mają własną dynamikę i wymagają odrębnego podejścia do kompresji.

W obrzęku limfatycznym u pacjentów plus size często dominuje:

  • twardy, włóknisty obrzęk,
  • nieregularny kształt kończyny (fałdy, „wałki” tkanki),
  • tendencja do zgrubień nad kostką i na grzbiecie stopy („poduszka”).

W takich sytuacjach zwykła pończocha okrągłodziana jest zbyt słaba i „zsuwa się” z fałd tkankowych. Preferuje się:

  • dzianinę płaską szytą na miarę,
  • czasem wyroby z rzepami regulacyjnymi, które umożliwiają dociąganie ucisku w ciągu dnia,
  • stosowanie najpierw terapii przeciwobrzękowej (manualny drenaż, bandażowanie), a dopiero potem pończoch utrzymujących efekt.

W lipoedemie, która dotyka głównie kobiet, kończyny są często bardzo wrażliwe na dotyk i ucisk. Grube, sztywne materiały bywają nie do przyjęcia. U takich pacjentek szuka się kompromisu między skutecznością a komfortem: cieńsze dzianiny o odpowiednio wysokiej klasie ucisku, możliwie miękkie szwy, minimalizacja ucisku w okolicy pachwiny i talii. Dla części chorych lepiej tolerowane są rajstopy niż pończochy, bo odciążają one newralgiczny rejon ściągacza na udzie.

Kompresja u pacjentów immobilnych lub z silnie ograniczoną mobilnością

Osoby plus size, które większość dnia spędzają w łóżku lub na fotelu, stanowią wyjątkowo trudną grupę. Z jednej strony obrzęki i ryzyko powstawania zakrzepów są u nich bardzo wysokie, z drugiej – klasyczna kompresja dzienna (pończochy, podkolanówki) nie zawsze jest optymalna.

W tej grupie rozważa się:

Dobór kompresji w zależności od pozycji w ciągu dnia

Klasyczne wyroby uciskowe projektuje się z myślą o osobie, która chodzi, stoi, czasem siedzi. U pacjentów plus size, którzy większość dnia spędzają w pozycji siedzącej lub leżącej, rozkład ciśnienia i narażenie tkanek na ucisk są zupełnie inne. To, co dla osoby aktywnej jest komfortowe, dla pacjenta „fotelozależnego” może być nie do wytrzymania.

Przy długotrwałym siedzeniu z ugiętymi kolanami newralgiczne stają się:

  • okolica dołu podkolanowego – zbyt długa podkolanówka będzie się tam „łamać” i wbijać,
  • tył uda przy krawędzi krzesła lub wózka,
  • pas brzuszny przy nachylaniu się do przodu.

W takich sytuacjach rozważa się:

  • wyroby uciskowe o nieco niższej klasie niż u pacjenta chodzącego, ale noszone konsekwentnie przez cały dzień,
  • dobór długości tak, aby górna krawędź nie pokrywała się z linią zgięcia kolana lub krawędzią siedziska,
  • rajstopy z miękkim, szerokim pasem, który nie będzie się „rolował” w pozycji siedzącej.

U osób praktycznie leżących kluczowe staje się zapobieganie zakrzepicy i zastojom żylnym. Często stosuje się wtedy:

  • pończochy przeciwzakrzepowe (tzw. szpitalne) o niższym ucisku, ale noszone całą dobę z przerwami na pielęgnację skóry,
  • zmienne pozycjonowanie kończyn – lekkie uniesienie nóg, zmiana ułożenia co kilka godzin,
  • w niektórych przypadkach urządzenia do przerywanej kompresji pneumatycznej, jako uzupełnienie lub alternatywę.

Jeżeli pacjent jest w stanie choćby kilka razy dziennie przejść kilka kroków po pokoju, kompresja powinna towarzyszyć właśnie tym momentom – każdy ruch z dobrze założonym wyrobem działa jak pompka wspomagająca krążenie.

Współpraca z zespołem terapeutycznym przy pacjencie plus size

Dobór kompresji u osoby z nadwagą lub otyłością rzadko jest zadaniem jednej osoby. Im większa masa ciała, tym częściej dochodzą inne problemy: niewydolność serca, choroby stawów, cukrzyca, owrzodzenia. Samodzielna decyzja „dajmy mocniejszą pończochę” może być w takim kontekście po prostu niebezpieczna.

Kluczowe elementy współpracy:

  • lekarz prowadzący – ocenia wydolność krążenia tętniczego, serca i płuc, wskazuje ewentualne przeciwwskazania do wysokiej klasy ucisku,
  • pielęgniarka lub fizjoterapeuta – uczy zakładania, monitoruje stan skóry, koryguje technikę,
  • specjalista od leczenia ran – jeśli są owrzodzenia lub pękająca skóra, dobiera opatrunki pod kompresję,
  • dietetyk i/lub psycholog – pomagają w modyfikacji stylu życia, co przy przewlekłej kompresji ma zaskakująco duże znaczenie dla wytrwałości pacjenta.

Dobrym nawykiem jest spisanie w dokumentacji kilku konkretów: jaka klasa i typ wyrobu, ile godzin dziennie pacjent ma je nosić, kiedy zdjąć i kiedy zgłosić się pilnie do lekarza. Dla pacjenta z wielochorobowością jasne, powtarzalne zasady są ważniejsze niż „optymalny z punktu widzenia literatury” schemat.

Najczęstsze błędy w kompresji u osób z nadwagą i otyłością

Błędy przy kompresji zdarzają się u wszystkich, ale przy większej masie ciała ich skutki są zwykle bardziej dotkliwe. Dodatkowe kilogramy wzmacniają każdy ucisk, każde zagięcie materiału, każdy fałd.

Do najczęstszych pomyłek należą:

  • zbyt mały rozmiar – pacjent „wciskany” w rozmiar, który ma akurat sklep, nie ten, który wynika z pomiaru; efektem są rolki, ból i szybka rezygnacja,
  • ignorowanie obwodu uda i bioder – przy wyborze rajstop skupianie się wyłącznie na długości i łydce; rajstopy o dobrym ucisku na łydce, ale dramatycznie uciskające w pachwinie nie będą noszone,
  • brak korekty po redukcji obrzęku – obwody spadają, ale pacjent wciąż używa tej samej, zbyt luźnej pończochy, która już nie spełnia swojej funkcji,
  • nakładanie kompresji na niezaleczone rany bez odpowiednich opatrunków – prowadzi to do maceracji i zakażeń,
  • dobór zbyt wysokiej klasy ucisku „na dzień dobry” u osoby, która nigdy nie nosiła kompresji – kończy się to poczuciem „pancerza” i odrzuceniem terapii.

Częsta, mniej oczywista pomyłka to także zakładanie pończoch „od brzegu” – pacjent łapie za górę wyrobu i próbuje go wciągać jednym ruchem. U osób plus size prowadzi to niemal zawsze do skręcania dzianiny i nierównego ucisku. Prostą zmianą jest nauka zakładania etapami: stopa, kostka, łydka, dopiero na końcu udo.

Rola edukacji i języka w rozmowie o kompresji z pacjentem plus size

Techniczne szczegóły są ważne, ale bez dobrej rozmowy najlepszy wyrób trafi do szuflady. Osoby z nadwagą i otyłością często mają długą historię doświadczeń z „za małymi rzeczami”: od ubrań po sprzęt medyczny. Kompresja łatwo wpisuje się w ten scenariusz, jeśli dobór przebiega w pośpiechu i bez realnego pytania o potrzeby.

W praktyce bardzo pomaga:

  • zadawanie konkretnych pytań o codzienność: ile godzin pacjent siedzi, czy pracuje przy biurku, czy prowadzi samochód, czy ma problem z zakładaniem skarpet,
  • prośba o pokazanie ulubionych butów – pozwala ocenić, czy grubsza dzianina zmieści się w obuwiu,
  • omówienie od razu możliwych trudności i rozwiązań (akcesoria, pomoc opiekuna, zmiana długości), zamiast udawania, że „jakoś to będzie”.

Język ma znaczenie. Zamiast „musi pani schudnąć, żeby to działało”, lepiej wyjaśnić: „każdy kilogram mniej to mniejsze ciśnienie w żyłach, a kompresja będzie wtedy skuteczniejsza i wygodniejsza. Spróbujmy teraz dobrać coś, co zadziała już dziś, a równolegle popracują państwo z dietetykiem”. Pacjent słyszy wtedy, że terapia jest dla niego, a nie przeciwko niemu.

Kompresja a aktywność fizyczna u pacjentów plus size

Dla wielu osób z nadwagą kompresja staje się „przepustką” do ruchu: mniej boli, nogi mniej puchną, więc spacer nie kończy się dramatem wieczorem. Warunkiem jest jednak mądry dobór wyrobu do planowanej aktywności.

Przy aktywności o niskiej i umiarkowanej intensywności (spacer, nordic walking, ćwiczenia w domu) zwykle wystarcza:

  • klasa I lub niższa część klasy II – zwłaszcza u osób, które dopiero zaczynają ruch,
  • dzianina bardziej elastyczna, dobrze pracująca przy zgięciach stawu skokowego i kolanowego,
  • długość do kolana lub uda, zależnie od lokalizacji dolegliwości i akceptacji estetycznej.

Przy intensywniejszej aktywności, np. marszach na dłuższe dystanse, dochodzi jeszcze kwestia komfortu cieplnego. Osoby plus size szybciej się przegrzewają, a ciaśniejszy, gruby materiał tylko ten efekt nasila. Lepiej wtedy wybrać cieńszą, oddychającą dzianinę i zadbać o odpowiednie nawodnienie niż „dokładać” kolejne warstwy ucisku.

Praktyczne rozwiązanie to „kompresja na czas ruchu”: pacjent zakłada wyrób na zaplanowane 1–2 godziny aktywności, a po powrocie do domu decyduje (w porozumieniu z lekarzem), czy kontynuuje noszenie do wieczora, czy robi przerwę. Świadomość, że kompresja ma konkretny cel – ułatwić ruch – bywa dużo bardziej motywująca niż ogólne „trzeba nosić codziennie”.

Specjalne rozwiązania dla obwodów ekstremalnych

W części przypadków obwody kończyn są tak duże lub kształt tak nietypowy, że klasyczne wyroby – nawet robione na miarę – stają się technologicznie lub finansowo trudno osiągalne. Nie oznacza to automatycznie rezygnacji z kompresji, ale wymusza inne podejście.

Możliwe opcje to:

  • systemy z rzepami – wielosegmentowe mankiety o regulowanym ucisku, które owija się wokół łydki lub uda i zapina na rzepy; pozwalają stopniowo zmniejszać obwody bez konieczności natychmiastowej wymiany wyrobu,
  • kombinacja bandażowania i wyrobów gotowych – np. płaskodziany rękaw na łydkę plus bandażowanie stopy i okolicy nadkostkowej,
  • dobór kompresji częściowej – jeśli uda są skrajnie masywne, a główny problem dotyczy łydki, skupienie się na skutecznej kompresji podkolanowej może być lepsze niż walka o idealne rajstopy, których pacjent i tak nie założy.

W takich sytuacjach bardzo ważna jest cierpliwa, kilkukrotna przymiarka. Raz zrobiony na miarę wyrób przy dużych wahaniach obwodu może po kilku tygodniach stać się za duży lub zbyt ciasny. Przydatne jest wtedy planowanie z góry: najpierw intensywna faza przeciwobrzękowa z bandażowaniem, później dopiero wyroby podtrzymujące efekt.

Monitorowanie bezpieczeństwa kompresji u pacjentów z chorobami współistniejącymi

U części osób z otyłością współistnieje zaawansowana miażdżyca tętnic kończyn dolnych, niewydolność serca lub neuropatia cukrzycowa. Każdy z tych problemów zmienia ryzyko związane z kompresją. Czasem decyzja o zastosowaniu klasy II czy III należy już bardziej do kardiologa lub angiologa niż do osoby dobierającej wyrób.

W codziennej praktyce przydatne są proste zasady monitorowania:

  • regularne sprawdzanie koloru i temperatury skóry stóp – porównanie przed założeniem i po kilku godzinach noszenia,
  • kontrola, czy palce stóp pozostają swobodne, bez zbędnego ucisku krawędzi wyrobu,
  • oglądanie skóry w typowych miejscach „ukrytych” u osób otyłych: pod fałdem brzusznym, w pachwinach, w dołach podkolanowych – w poszukiwaniu odparzeń i otarć,
  • u pacjentów z neuropatią – częstsze, nawet codzienne oględziny przez opiekuna, bo chory może nie czuć bólu mimo poważnego ucisku.

Jeśli pojawiają się niepokojące objawy – nasilający się ból łydki, nagłe ochłodzenie i zblednięcie stopy, duszność przy niewielkim wysiłku – priorytetem jest diagnostyka (wykluczenie zakrzepicy, zaostrzenia niewydolności serca), a nie „dokładanie” kolejnych warstw kompresji. U pacjenta plus size granica między „pomocą” a „przeciążeniem układu krążenia” bywa cienka i wymaga czujności.

Indywidualizacja zaleceń – kiedy odstąpić od „idealnego” schematu

W podręcznikach często znajdziemy wzorcowe schematy: jaka klasa, jaka długość, ile godzin dziennie. Życie z pacjentem plus size jest mniej podręcznikowe. Czasem trzeba wybrać mniej idealne, ale realnie stosowane rozwiązanie zamiast perfekcyjnej teorii.

Przykłady takich kompromisów:

  • zamiast rajstop klasy II – podkolanówki klasy I, ale noszone codziennie, z planem przejścia na wyższy ucisk po kilku miesiącach,
  • zamiast pończoch do uda u osoby, której fałdy skórne w pachwinie ciągle powodują rolowanie – podkolanówka plus bandażowanie uda przez przeszkolonego opiekuna,
  • u pacjenta, który pracuje fizycznie w upale i absolutnie nie toleruje pończoch – kompresja stosowana w godzinach popołudniowo-wieczornych, po pracy, jako sposób „zbicia” obrzęku.

Najważniejsze pytanie brzmi wtedy: „z czym pacjent realnie da sobie radę przez najbliższe trzy miesiące?”. Kompresja to nie jednorazowa procedura, ale codzienny nawyk, który musi się wkomponować w konkretne życie, konkretne ciało i konkretne ograniczenia. U pacjenta plus size ta sztuka balansowania między teorią a praktyką jest szczególnie wyraźna.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jak dobrać odpowiednią klasę ucisku przy nadwadze lub otyłości?

Klasa ucisku zależy przede wszystkim od stopnia niewydolności żylnej, obecności obrzęków i przebytych chorób (np. zakrzepicy), a dopiero potem od masy ciała. U wielu osób plus size z obrzękami i żylakami potrzebna jest co najmniej klasa II, ale przy bardzo masywnych nogach i trudnościach z zakładaniem często zaczyna się od dobrze dopasowanej klasy I lub słabszej klasy II.

Decyzję najlepiej podejmuje lekarz lub fizjoterapeuta naczyniowy po badaniu nóg. U osób z dużą otyłością bezpieczniej wdrażać kompresję etapowo: najpierw niższa klasa + nauka prawidłowego zakładania i obserwacja skóry, później ewentualne przejście na wyższy ucisk, jeśli objawy nadal są nasilone.

Jak mierzyć nogi plus size do pończoch i podkolanówek uciskowych?

Pomiary powinny być wykonane rano, gdy obrzęk jest najmniejszy. Zwykle mierzy się: obwód kostki, najszerszy obwód łydki, obwód uda (oraz ewentualnie bioder i talii przy rajstopach), a także długości: od podłoża do podkolana, do pachwiny lub do krocza – w zależności od długości wyrobu.

U osób plus size ważne jest też uwzględnienie fałd skórno-tłuszczowych (np. nad kostką, w okolicy kolan, w pachwinie). Jeśli obwody „wypadają” poza standardową tabelę rozmiarów, lepszym rozwiązaniem są wyroby w wersji plus size lub szyte na miarę, zamiast na siłę wciskać się w zbyt mały rozmiar.

Czy zwykłe „elastyczne skarpety” z marketu są bezpieczne dla osób otyłych z żylakami?

Takie skarpety nie są wyrobami medycznymi – zwykle nie mają określonej klasy i gradientu ucisku, nie są też dopasowane do obwodów nóg. U osoby plus size ich górna gumka może zachowywać się jak ciasna opaska: blokować odpływ krwi i limfy poniżej, zamiast go poprawiać. To sprzyja obrzękom i pojawianiu się bólu czy pękania skóry.

Przy żylakach, obrzękach, przebytych zakrzepicach albo obrzęku limfatycznym powinny być stosowane wyłącznie wyroby kompresyjne z jasno określoną klasą ucisku, dobrane na podstawie pomiarów. Skarpety „antyżylakowe” bez parametrów można traktować co najwyżej jako produkt rekreacyjny, a nie leczniczy.

Podkolanówki, pończochy czy rajstopy uciskowe – co lepsze dla osób plus size?

Wybór zależy od tego, gdzie występuje problem. Jeśli obrzęk i żylaki dotyczą tylko łydek, często wystarczą podkolanówki. Gdy zmiany sięgają powyżej kolana lub obrzęk jest bardziej rozlany (uda, okolica kolan), lepsze są pończochy lub rajstopy, które obejmą całą „choryą” część kończyny.

U osób z dużą otyłością brzuszną i masywnymi udami przydatne bywają rajstopy z odpowiednio zaprojektowaną częścią majtkową i wyższym pasem, żeby nie rolowały się w talii. Z kolei przy bardzo szerokich łydkach, ale stosunkowo mniejszym brzuchu, lepiej sprawdzają się specjalne podkolanówki plus size z szerszą łydką i zmodyfikowaną gumką.

Jak założyć wyroby uciskowe przy dużej masie ciała i ograniczonej sprawności?

Przy nadwadze zgięcie się do stóp bywa trudne, dlatego bardzo pomagają akcesoria: zakładacze do pończoch/podkolanówek, rękawiczki z gumową powierzchnią, czasem łyżki do butów z długą rączką. Wiele osób lepiej radzi sobie, zakładając wyrób w pozycji siedzącej lub półleżącej, tuż po przebudzeniu, zanim nogi zdążą „spuchnąć”.

Materiał powinno się przesuwać stopniowo, bez ciągnięcia wyłącznie za górną krawędź, wygładzając wszelkie fałdy. U części pacjentów realną pomocą jest wsparcie bliskiej osoby lub opiekuna – zwłaszcza na początku, do czasu wypracowania własnej techniki.

Czy kompresja naprawdę działa, jeśli mało się ruszam i dużo ważę?

Działa, ale mniej spektakularnie niż przy aktywnym trybie życia. Wyroby uciskowe same w sobie zmniejszają średnicę żył i stabilizują ich ściany, co ogranicza „zaleganie” krwi w nogach. Jednak pełny efekt pojawia się dopiero, gdy dołączymy ruch – mięśnie łydek i ud działają wtedy jak pompa, a pończocha pomaga „przepychać” krew i chłonkę ku sercu.

Nie chodzi od razu o długie spacery. U osób plus size duży efekt przynoszą krótkie serie: kilka minut chodzenia po mieszkaniu w ciągu dnia, ćwiczenia zginania i prostowania stóp, przestępowanie z nogi na nogę podczas stania. Nawet taka dawka ruchu, połączona z dobrze dobraną kompresją, potrafi zauważalnie zmniejszyć obrzęk i uczucie ciężkości nóg.

Czym różni się obrzęk przy otyłości od „zwykłej” opuchlizny i czy kompresja zawsze jest wskazana?

Przy otyłości obrzęk częściej jest rozlany, „rozsmarowany” na większej powierzchni: widać poduszeczki nad kostką, wały w okolicy kolan i ud, zgrubienia w pachwinach. Często trudno wskazać jedną wyraźną granicę opuchlizny, jak przy klasycznym obrzęku tylko wokół kostki.

Kompresja pomaga w większości takich sytuacji, ale nie zawsze można ją zastosować od razu. Przeciwwskazaniem są m.in. ciężkie choroby tętnic obwodowych, niekontrolowana niewydolność serca, świeże zakażenia skóry czy otwarte rany bez odpowiedniego zabezpieczenia. Dlatego przed pierwszym doborem wyrobu uciskowego, szczególnie u osób z dużą otyłością i wieloma chorobami współistniejącymi, potrzebna jest konsultacja lekarska i ocena krążenia w nogach.

Co warto zapamiętać

  • Nadwaga i otyłość wyraźnie zwiększają ryzyko chorób żylnych i limfatycznych – przewlekłej niewydolności żylnej, żylaków, obrzęku limfatycznego oraz zakrzepicy, zwłaszcza przy małej aktywności ruchowej.
  • Przy doborze kompresji ważniejszy od samego BMI jest typ sylwetki i rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, bo decyduje o długości wyrobu, konstrukcji części majtkowej, wysokości pasa oraz rodzaju wykończenia (np. gumki).
  • U pacjentów plus size obrzęk jest często rozlany i „zamaskowany” przez tkankę tłuszczową, co zmienia jego obraz (poduszeczki nad kostką, wały w okolicy kolan i ud, zgrubienia w pachwinach) i utrudnia ocenę oraz dopasowanie standardowych wyrobów.
  • Gotowe wyroby z tabeli rozmiarów nierzadko dają u osób z otyłością niewłaściwy gradient ucisku – noga może być „za szeroka” w łydce i udzie względem stopy, co prowadzi do miejscowego ucisku, bolesnych odcisków i „wylewania się” obrzęku powyżej wyrobu.
  • Profesjonalny pomiar i dobór wyrobów w wersjach plus size (np. z poszerzoną łydką i odpowiednio rozłożonym uciskiem) zmniejszają ból, ryzyko uszkodzeń skóry i poprawiają komfort chodzenia, co w praktyce widać już po zmianie źle dobranych „uniwersalnych” podkolanówek.
  • Bibliografia

  • Compression therapy: clinical and experimental evidence. The Lancet (2020) – Przegląd działania kompresji, klasy ucisku, wskazania kliniczne
  • Guidelines for the management of chronic venous disease. European Society for Vascular Surgery (2022) – Zalecenia dot. przewlekłej niewydolności żylnej i kompresjoterapii
  • International consensus on compression therapy. International Union of Phlebology (2013) – Konsensus nt. zasad, przeciwwskazań i technik kompresji
  • Obesity and venous disease. Journal of Vascular Surgery: Venous and Lymphatic Disorders (2017) – Związek otyłości z chorobą żylną, ryzyko zakrzepicy i niewydolności żylnej
  • Obesity and lymphedema: a systematic review. Lymphology (2015) – Wpływ otyłości na układ limfatyczny i rozwój obrzęku limfatycznego
  • World Health Organization classification of obesity. World Health Organization (2020) – Definicje nadwagi i otyłości, rola BMI i rozmieszczenia tkanki tłuszczowej

Poprzedni artykułJak połączyć profilaktykę sercowo‑naczyniową z ochroną stawów, wybierając odpowiedni rodzaj aktywności ruchowej
Łukasz Tomaszewski
Łukasz Tomaszewski specjalizuje się w wyrobach medycznych i sprzęcie rehabilitacyjnym, łącząc wiedzę teoretyczną z praktyką pracy z pacjentami i fizjoterapeutami. Na Centermedical.pl odpowiada za treści dotyczące ortez, stabilizatorów oraz rozwiązań wspierających osoby z ograniczoną mobilnością. Każdy artykuł opiera na aktualnych wytycznych medycznych, konsultacjach z praktykami i analizie kart technicznych produktów. Zwraca szczególną uwagę na bezpieczeństwo użytkowania, realną wygodę pacjentów oraz przejrzyste wyjaśnianie złożonych zagadnień w przystępny sposób.